PRZYMIARKI DO ZMIANY NA LEPSZE
Kilka
dni temu napisałam o kuracji, którą zastosowałam, żeby pozbyć się
zbędnych kilogramów, jednak to nie było takie łatwe. Z perspektywy czasu
stwierdzam, że nie było łatwe ponieważ przez całe lata moja podświadomość
była programowana na to, że tak ma po prostu być, mam być gruba. Skoro
moje otoczenie akceptowało mnie taką jaka jestem, to ja też mogłam się "
zaakceptować" ale czy na pewno to była pełna akceptacja? Tego nie
jestem pewna, to był raczej stan zaakceptowania swojej wygody i niechęci
do podjęcia jakichkolwiek działań zmierzających do utraty wagi.
Zauważyłam u siebie taką tendencję, że im stawałam się grubsza, tym
mniej chętnie dawałam sobie pstrykać fotki. Widziałam się w lustrze i
jakoś akceptowałam ten widok, ale do zdjęć "pozowałam" niechętnie.
Wczesną wiosną 2011r. wybrałam się razem z mężem i dziewczynami, z
którymi pracuję, na firmową imprezę. Mój Mąż robił za fotografa i nawet
nie wiedziałam, że zrobił mi tak dużo zdjęć. Dopiero w domu zobaczyłam
jak bardzo nie wyglądam tak jak myślałam, że wyglądam..... Zasmuciło
mnie to, było mi żal, że nie jestem tak szczupła jak moje dziewczyny.
Przyjęłam to do świadomości bo moja zaprogramowana podświadomość
uspokoiła mój niepokój: taka jesteś, tak ma być i już...
Nie zdawałam sobie z tego sprawy, że wcale nie musiało tak być !
Wiele osób, jak ja wtedy, nie zdaje sobie sprawę z tego że to tylko
nasza zaprogramowana podświadomość nie pozwala nam wyjść z tej wygodnej
strefy, gdzie nic nie musimy robić.
Aleee... kiedy sobie
uświadomisz, że ten mur nie do przeskoczenia, tak na prawdę jest tylko
iluzją, kiedy sobie to uświadomisz, możesz osiągną wszystko co zechcesz UŚWIADOM SOBIE TO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz