niedziela, 17 lutego 2013

Dzień 11

Śniadanie: surówka: ogórek kiszony, pomidor, cebula, jabłko, marchew. Wellnesspack by Oriflame
Obiad: Kapuśniak ze świeżej kapusty, surówka z marchwi, jabłka i chrzanu. Sok z jabłek i buraków. 
Kolacja: leczo jarskie. Herbata owocowa.

Waga: 51,5 kg


Kilka dni temu postanowiłam, że w czasie Wielkiego Postu ponownie zacznę dietę i postawiłam sobie cel - zejść do 50 kg.  Dziś jest 11 dzień mojej diety a do mojego celu jest już tak blisko. Zastanawiam się co zrobić, bo dieta jest moim postanowieniem, wyrzeczeniem wielkopostnym, a większej utraty wagi nie zakładałam :)

sobota, 16 lutego 2013

Dzień 10

Śniadanie: surówka; sałata, papryka, pomidor, ogórek, cebula, bazylia. Sok z marchwi. Wellnesspack by Oriflame
Obiad: pomidorowa zupa Natural Balans z Wellness by Oriflame 

Kolacja: surówka; pomidor, cebula.
Waga: 51,7 kg. 



Kolejny zabiegany dzień, jak dobrze, że moja dieta jest tak mało wymagająca w składnikach i w  przygotowaniu :) pomidor....cebulka...marchew... szybko, łatwo i smacznie. Jak dobrze, że mam moje Oriflame i mam łatwy dostęp do super witamin  i zupek wellness. Zupę przygotowuje się ekspresowo:) i to mi się dziś baaardzo przydało :)

piątek, 15 lutego 2013

Dzień 9










Śniadanie: pomidor z cebulą, Wellnesspack by Oriflame
Obiad: szparagowa zupa Natural Balans z Wellness by Oriflame 
Kolacja: surówka; brukiew, jabłko, marchew. Sok pomidorowy.
Waga: 52 kg

Tak naprawdę, jakby popatrzeć do książki z przepisami; na każde danie, przewidzianych jest kilka potraw. Dobór i skład poszczególnych dań związane są z dostarczeniem optymalnej ilości i jakości składników odżywczych, zalecanych w tej kuracji. Jak widać na tym blogu, serwuję sobie jedną albo dwie wybrane potrawy, bo po prostu nie jestem w stanie zjeść wszystkiego co jest zalecane w diecie; niech mi ktoś powie, że jest głodny na tej diecie - niemożliwe....Jednak skoro nie jem wszystkich potraw, mogę nie dostarczyć do organizmu odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Mój sposób, na tą wątpliwość to Wellnesspack by Oriflame: naukowo opracowany preparat dla kobiet, który zawiera zbilansowaną kombinację witamin i minerałów, naturalny olej rybny z wysokiej jakości kwasami tłuszczowymi Omega 3, oraz wyjątkowy przeciwutleniacz - astaksantyna, pozyskana ze szwedzkich alg. To dla mnie pewność, że jednak mój organizm otrzymuje to czego potrzebuje i to w najlepszym wydaniu. O ile sama dieta warzywno - owocowa, w porównaniu do innych diet, jest stosunkowo tania, to nasz Wellnesspack, ma swoją cenę, jak wiadomo pozyskanie składników najlepszej jakości kosztuje. Dzięki temu, że jestem Konsultantką Oriflame, kupuję sobie witaminki dużo taniej niż w katalogu. Oczywiście Pani Ewa Dąbrowska nic nie wspomina o suplementacji, bo witaminy mają być dostarczone z warzyw.  Podsumowując; ścisłe dostosowanie się do diety, nie wymaga dodatkowej suplementacji. Jak wspomniałam wcześniej, stosuję  suplementację, tak dla wszelkiej pewności, bo wiem, że jeden wellnesspack dostarcza mi dzienne zapotrzebowanie na składniki odżywcze.
 

czwartek, 14 lutego 2013

Dzień 8

Śniadanie: surówka; sałata lodowa, pomidor, czerwona papryka, ogórek, cebula, por, bazylia. Wellnesspack by Oriflame
Obiad: Pomidorowa zupa Natural Balans z Wellness by Oriflame.
Kolacja: Jabłko pieczone.
Waga: 52,4 kg.

Pierwszy tydzień diety już za mną :) zgubiłam prawie 2,5 kg, pozostało jeszcze drugie 2,5 kg.
Kiedy w czerwcu, pierwszy raz zrobiłam dietę warzywno - owocową, po tygodniu schudłam 4 kg. Teraz po tygodniu diety schudłam tylko 2,4 kg. Za pierwszym razem na początku diety ważyłam 64 kg, a więc moja waga była dosyć duża. Pani Ewa Dąbrowska pisze, że " jeżeli wyjściowa waga ciała jest wyższa, wówczas po diecie utrata wagi będzie większa. Pacjenci szczupli tracą na wadze po dwóch tygodniach 3 kg, a otyli 4,6 kg. Większa utrata wagi na dobę występuje na początku kuracji i wynosi 0,48 kg/dobę, po 4 tygodniach 0,4 kg/dobę, a po 6 tygodniach diety dzienna utrata wagi wynosi tylko 0,28 kg. " Mój przypadek potwierdza te obserwacje; za pierwszym razem byłam otyła, więc waga spadała dosyć szybko, teraz moja waga jest mniejsza, więc utrata masy ciała jest mniejsza. Dla mnie najważniejsze jest to, że są efekty, ciekawa jestem, ile tym razem będę musiała być na diecie, żeby osiągnąć mój kolejny cel 50 kg.

środa, 13 lutego 2013

Dzień 7

Śniadanie: sok z marchwi, sałatka: pomidor, ogórek kiszony, Wellnesspack by Oriflame

Obiad: szparagowa zupa Natural Balans z Wellness by Oriflame 

Kolacja: surówka: ogórek kiszony, gotowany burak, cebula.

Waga: 52,8 kg.



 Ten obrazek, to tylko symbol, ale jakże wymowny....

Znalazłam go na facebooku z komentarzem: "Jaki jest Twój cel? Co wybierasz?"
Zdaję sobie sprawę z tego, że może budzić  kontrowersje, opór i sprzeciw, a na pewno u wielu osób wywoła ironiczny uśmiech na twarzy.

Już kilka razy pisałam na tym blogu, że tak na prawdę, wszystko zależy od naszych wyborów, wybieramy to do czego jesteśmy przekonani a nasze przekonania mogą mieć różne źródła. Teraz nasza w tym rola, żeby poznać źródła naszych myśli i przekonań, przyjrzeć się im i ocenić; czy to faktycznie jest MOJE? czy jest zgodne ze mną? czy służy mojemu dobru?

Wiedzieć coś, a być o czymś przekonanym to są dwie różne sprawy. Wiele osób na pewno wie i może nawet się z tym zgadza, że jedząc warzywa, pijąc wodę, regularnie ćwicząc, pewnie można mieć świetną figurę. To dlaczego wiele osób wiedząc o tym, nadal ma nadwagę ??? Ponieważ ich umysł od wielu lat pochłania różne opinie, stwierdzenia, teorie, sugestie, bodźce, zbiera je w całość i stwarza fałszywe przekonania, fałszywe bo nie poparte własnym doświadczeniem.  W tym wypadku: "wiem, że jedząc warzywa, pijąc wodę, regularnie ćwicząc, pewnie można mieć świetną figurę, ale ja nie mogłabym jeść samych warzyw, bo....."( i tu może paść wiele stwierdzeń, nie popartych doświadczeniem).
Moja droga: skoro nigdy nie jadłaś samych warzyw przez klika tygodni, to skąd możesz wiedzieć, że to ci nie służy? Stwierdzasz to, bo tak jest dla ciebie po prostu łatwiej, bo w twojej strefie komfortu nic nie musisz zmieniać, ona daje ci pozorny spokój i usprawiedliwienie.

A gdyby tak zrobić porządki w tym co od lat zbierało się  na różne przekonania i zostawić tylko te, które są moje, może nie koniecznie wygodne, ale właściwe:) Wybrać tą pierwszą wersję z obrazka i w żadnym wypadku nie próbować. Po prostu to zrobić, doświadczyć i przekonać się na sobie.
Cel stanie się czymś oczywistym :)


wtorek, 12 lutego 2013

Dzień 6

Śniadanie: surówka; marchew, jabłko. Wellnesspack by Oriflame
Obiad: zupa: biała kapusta, marchew, brokuł, kalafior, seler, pietruszka, czosnek, cebula.
Kolacja: 1/2 grejpfruta. Herbatka owocowa.
Waga: 53,2 kg.

Stosuję dietę warzywno - owocową ponieważ jestem przekonana o istnieniu zależności w relacji : odżywianie - odchudzanie - zdrowie. Wiem, że odchudzanie, nastąpi dzięki przywróceniu stanu równowagi w organiźmie. Czyli stosując dietę, powracam do stanu równowagi z przed kilku dobrych lat, kiedy to mój organizm bardzo dobrze sobie radził i oczyszczanie organizmu następowało samoistnie.

Ewa Dąbrowska w swojej książce pisze, że zaburzenie stanu równowagi w organizmie, jest przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych.

" Aby zrozumieć, jak dochodzi do zachwiania tej równowagi, można by się posłużyć wykresem przypominającym odwróconą literę U. Jest tu przedstawiona zależność między dowozem energii
( pokarmu), a stanem zdrowia. Wraz ze wzrostem przyjmowania substancji pokarmowych następuje poprawa zdrowia, organizm się regeneruje. Jest to rosnąca krzywa wykresu. Po pewnym czasie krzywa wzrostu płaszczy się. Jest to stan równowagi tzw. punkt P. Tu procesy metaboliczne utrzymują się na stałym poziomie: wszelkie zanieczyszczenia są uprzątane przez sprawne oczyszczanie organizmu. Ten dynamiczny stan oznacza zdrowie. Po przekroczeniu punktu P wykresu, krzywa opada. Oznacza to, że dalszy dowóz energii nie prowadzi do poprawy zdrowia, ale wprost przeciwnie, do pogorszenia zdrowia, odkładania złogów i degeneracji organizmu.
W świadomości wielu ludzi istnieje przekonanie, że im lepsze, czyli bardziej kaloryczne odżywianie, tym lepsze zdrowie no i zaskoczenie z powodu pojawienia się choroby. W razie choroby należałoby natychmiast zastosować odcięcie dowozu substancji pokarmowych, a więc post, aby równowaga została przywrócona. Wówczas zostają uruchomione własne, samoleczące mechanizmy, które doprowadzają do cofania się na raz wszystkich chorób. Zatem chcąc przywrócić zdrowie odpowiednim żywieniem, należy w pierwszym etapie zastosować "oczyszczającą" głodówkę leczniczą, lub proponowaną tu jej odmianę: dietę warzywno - owocową, a następnie wprowadzić na stałe zdrowe żywienie. Wraz z utratą wagi będzie się normalizowało ciśnienie tętnicze, będzie ustępowała cukrzyca, można będzie zmniejszyć dawki leków, aż do ich odstawienia. Równocześnie będą ustępowały bóle wieńcowe, stawowe i cały szereg innych dolegliwości "

Uważam, że jestem ogromną szczęściarą,  ponieważ w porę zorientowałam się, że mój sposób, odżywiania nie jest właściwy. Teraz zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym nic nie zmieniła, to w przeciągu kilku lat, a może nawet miesięcy zaczęłyby się pojawiać dolegliwości związane z otyłością a potem wymienione wyżej choroby. Wiem, że mój stan przed zastosowaniem diety: tusza, wygląd, samopoczucie, stawiały mnie na granicy przekroczenia punktu P. Na szczęście, jestem pozytywną osobą :) słucham, obserwuję, filtruję informację i wybieram to co najlepsze.
Tylko pozytywne nastawienie, otwartość, analiza a przede wszystkim szczerość ze samym sobą, może nas ustrzec przed ignorowaniem tego, co tak na prawdę jest dla nas ważne.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Dzień 5



Śniadanie: sok z marchwi, surówka; biała kapusta, jabłko, cytryna. Wellnesspack by Oriflame
Obiad: sałatka z McDonalds ( strefa dobrych cen, bez sosu)
Kolacja:  bigos jarski, sok pomidorowy.
Waga:53,5 kg.

Nie napiszę dziś zbyt dużo, ponieważ jestem dosyć zmęczona. Miałam dziś intensywny dzień; wyjazd do Soniny koło Łańcuta, organizowałam tam razem z moimi konsultantkami akcję promująca Oriflame. Jak widać na obiad zaserwowałam sobie sałatkę z McDonalds, więc  stwierdzam, że można tam zdrowo zjeść :) to tylko kwestia naszych wyborów......