piątek, 1 lutego 2013

Wyrzeczenie i pokora

Jesienią 2011r. nie miałam już biura, musiałam je zamknąć ponieważ  przeprowadziliśmy się w rodzinne strony. Od tego czasu prawie co tydzień przemierzam trasę ponad 100 km, żeby spotkać się i pracować z moimi dziewczynami.

Pewnego wiosennego dnia 2012 r, odwiedziłam moją dobrą koleżankę Kasię P. Ponieważ długo się nie widziałyśmy, bardzo się zdziwiłam gdy zobaczyłam jak Kasia schudła. Pytanie:
co Ty dziewczyno zrobiłaś ??? Kasia powiedziała, że jest na diecie warzywno - owocowej, nie będzie mnie do niej namawiać i najlepiej będzie jak sobie przeczytam książkę autorki tej diety.

Moja odpowiedź była reakcją obronną przed wyjściem z mojej strefy komfortu; nie wiem, czy mogłabym jeść same warzywa......W głowie miałam myśl, że to nie dla mnie. Coś jednak nie dawało mi spokoju, myślałam; musi w tym coś być, skoro Kasia schudła 10 kg. Kupiłam książkę Ewy Dąbrowskiej "Ciało i ducha ratować żywieniem" przeczytałam i powiedziałam do siebie: JEM WARZYWKA

Po kilku dniach diety, zmieniły mi się nie tylko preferencje smakowe, ale też myślenie; jak ja wcześniej mogłam tak dużo jeść? jak ja w ogóle mogłam jeść niektóre potrawy?

Dietę zaczęłam 8. 06.2012 r. ważyłam wtedy 64 kg ! po tygodniu ważyłam o 4 kg mniej

Mój post (to pojęcie bardziej do tego pasuje niż dieta ) trwał 6 tygodni, schudłam w sumie 11 kg! Nie licząc 3 pierwszych dni, ani razu nie czułam głodu, ponieważ mogłam jeść tyle warzyw ile chciałam.

Zrozumiałam, że post to nie głodówka, lecz wyrzeczenie i pokora. Musiałam wyjść poza swoje schematy, żeby to zrozumieć i podjąć decyzję o zmianie.

Kate 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz